Wrześniowa oferta obligacji skarbowych 2025 – co wybrać i dla kogo?

Wrześniowa oferta obligacji skarbowych 2025 – co wybrać i dla kogo?

Wrześniowa oferta obligacji skarbowych 2025 – co wybrać i dla kogo?

Ministerstwo Finansów ogłosiło wrześniową ofertę detalicznych obligacji skarbowych i – uwaga, niespodzianki nie ma – oprocentowanie zostało utrzymane na dotychczasowym poziomie. Czyli nie ma ani wielkich cięć, ani bonusów w stylu „wrześniowa promocja dla oszczędnych”. Ale spokojnie, bo to wcale nie oznacza, że nie warto się im przyjrzeć. Wręcz przeciwnie – wrzesień daje kilka ciekawych okazji do ulokowania pieniędzy. W tym artykule przejdziemy przez całą ofertę i spróbujemy odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: która obligacja jest dla kogo?

To dobre miejsce, żeby przypomnieć, że Finansowy Front jest serwisem informacyjno-edukacyjnym. To, co czytasz, to nasze opinie i luźne rozkminy o finansach, a nie rekomendacje inwestycyjne. Każdą decyzję podejmujesz w kontekście własnej sytuacji – my tylko dajemy ci do ręki latarkę, żebyś sam mógł zajrzeć do tego ciemnego pokoju z napisem „oszczędności”.


Krótkoterminowe obligacje – coś dla niecierpliwych ⏳

Na początek klasyka gatunku, czyli papiery dla tych, którzy nie lubią czekać.

  • 3-miesięczne OTS – oprocentowanie stałe 3,00%. Zero kombinacji, kupujesz za 100 zł, po 3 miesiącach dostajesz z powrotem 100 zł plus odsetki. To raczej „parking dla gotówki” niż realne inwestowanie. Dobre, jeśli boisz się trzymać pieniądze na ROR, ale nie chcesz ryzykować.
  • 1-roczne ROR – oprocentowanie zmienne, w pierwszym miesiącu 5,00%, potem zgodne ze stopą referencyjną NBP (obecnie 5,0%) i marżą 0,00%. Co ważne – odsetki są wypłacane co miesiąc. To fajna opcja dla tych, którzy lubią „czuć” zysk na bieżąco, choć trzeba pamiętać, że oprocentowanie może spadać razem ze stopami.
  • 2-letnie DOR – pierwsze oprocentowanie 5,15%, później stopa NBP + 0,15%. Też miesięczna wypłata odsetek. Trochę wyższa marża niż w 1-rocznych, ale dalej jesteśmy mocno zależni od decyzji RPP.

Te trzy serie są dobre dla kogoś, kto chce mieć płynność i nie wiązać się na lata. Ale nie oszukujmy się – to nie są obligacje, które uratują twoją emeryturę. To raczej miejsce na przeczekanie.


Obligacje stałoprocentowe – stabilność dla cierpliwych 📈

  • 3-letnie TOS – stałe oprocentowanie 5,40%. Brzmi nudno? I o to chodzi. Tu masz pewność, że oprocentowanie się nie zmieni, niezależnie od tego, co zrobi NBP. Kapitalizacja odsetek działa jak magiczna kulka śnieżna – odsetki są doliczane do kapitału i same pracują. Wadą jest brak elastyczności – odsetki dostajesz dopiero na końcu. Ale dla cierpliwych to opcja całkiem sensowna.

Ta seria jest dobrym wyborem dla kogoś, kto chce trochę dłużej „zaparkować” pieniądze i nie stresować się wahaniami inflacji czy stóp procentowych.


Inflacyjne klasyki – COI i EDO 🔥

  • 4-letnie COI – oprocentowanie w pierwszym roku 5,75%, a w kolejnych latach: inflacja + 1,50%. To chyba najpopularniejsze obligacje w Polsce. Idealne dla osób, które chcą mieć ochronę przed inflacją, ale nie planują zamrażać pieniędzy na dekadę.
  • 10-letnie EDO – w pierwszym roku 6,00%, później inflacja + 2,00%. Kapitalizacja odsetek robi swoje – odsetki powiększają kapitał i w kolejnym roku pracują już większe kwoty. To typowy produkt „dla cierpliwych” – kto potrafi odczekać 10 lat, może być zadowolony.

Oba te papiery to świetny wybór w czasach, gdy inflacja wciąż kręci się w okolicach kilku procent. Ich przewaga to marża dodawana do inflacji, która daje szansę, że twoje pieniądze realnie nie stracą na wartości.


Obligacje rodzinne – bonus dla 800+ 👨‍👩‍👧‍👦

Specjalna oferta tylko dla beneficjentów programu 800+:

  • 6-letnie ROS – pierwsze oprocentowanie 5,95%, a potem inflacja + 2,00%.
  • 12-letnie ROD – pierwsze oprocentowanie 6,25%, a w kolejnych latach inflacja + 2,50%.

To jedne z najbardziej opłacalnych obligacji w ofercie, jeśli faktycznie co miesiąc dostajesz przelew 800+. Długi okres, wysoka marża i ochrona przed inflacją. Minus? To pieniądze na lata, więc nie każdy ma psychikę, żeby tak długo czekać. Ale jeśli oszczędzasz z myślą o dzieciach czy emeryturze, to może być strzał w dziesiątkę.


Jak i gdzie kupić? 🛒

Standardowo – obligacje można kupić w oddziałach PKO BP, punktach Biura Maklerskiego PKO, w Pekao, a także online przez serwisy bankowe i aplikację PeoPay. Pamiętaj, że obligacje rodzinne (ROS i ROD) kupisz tylko w PKO BP. Minimalna cena to 100 zł, więc nie trzeba być milionerem, żeby zacząć.

Ciekawostka: jeśli już masz obligacje, możesz je „zamienić” na nową emisję. Cena przy zamianie jest ciut niższa (99,90 zł), więc to dodatkowa zachęta, żeby pieniądze dalej pracowały w obligacjach.


Wrzesień 2025 – czy warto? 💡

Podsumujmy: oprocentowanie się nie zmieniło, więc wielkiej sensacji nie ma. Ale z perspektywy zwykłego oszczędzającego to dobrze – mamy stabilność i przewidywalność. Krótkoterminowe obligacje są fajne na chwilę, 3-letnie dają stabilność, a inflacyjne (COI i EDO) to nadal najlepszy kompromis dla kogoś, kto myśli o ochronie pieniędzy na dłużej. Obligacje rodzinne? Jeśli masz 800+, grzechem byłoby ich nie rozważyć.

Ważne: obligacje to nie „loteria” ani szybka droga do fortuny. To raczej spokojne lokowanie kapitału, które daje elastyczność (można je wykupić wcześniej, choć z opłatą) i przewidywalność. W czasach, gdy rynek bywa kapryśny, to całkiem atrakcyjna cecha.


Finansowy Front – nasze podsumowanie ✍️

Wrześniowa oferta obligacji skarbowych to klasyczny przykład: nic się nie zmienia, a jednak jest w czym wybierać.

  • Dla krótkoterminowców – 3M, 1R i 2R jako bezpieczne parkowanie pieniędzy.
  • Dla tych, co lubią spokój – 3-letnie TOS.
  • Dla walczących z inflacją – 4-letnie COI i 10-letnie EDO.
  • Dla rodzin z 800+ – absolutny hit w postaci 6- i 12-letnich obligacji rodzinnych.

Finansowy Front mówi wprost: obligacje skarbowe to nie ekscytujące Ferrari inwestycji, raczej solidny rodzinny kombi 🚗. Ale właśnie taki samochód najczęściej dowozi cię bezpiecznie tam, gdzie chcesz. 😉

You are currently viewing Wrześniowa oferta obligacji skarbowych 2025 – co wybrać i dla kogo?