Bezrobocie w Polsce 2025 – dlaczego rośnie i co dalej?

Bezrobocie w Polsce 2025 – dlaczego rośnie i co dalej?

Bezrobocie w Polsce 2025 – dlaczego rośnie i co dalej?

Bezrobocie w Polsce 2025 – stopa wzrosła do 5,4% w lipcu

Lipiec 2025 zaskoczył nas wszystkich. Zamiast standardowego wakacyjnego odprężenia na rynku pracy, Główny Urząd Statystyczny ogłosił, że stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 5,4%. To spory skok w porównaniu z czerwcem, kiedy wskaźnik sięgał 5,2%, i jeszcze większy, gdy spojrzymy na lipiec zeszłego roku – wtedy było to zaledwie 5,0%. I teraz wyobraź sobie tę sytuację: lato, słońce, sezon turystyczny w pełni, a bezrobocie zamiast spadać, rośnie. Trochę jakby w lipcu zaczęło nagle padać śniegiem – coś ewidentnie nie pasuje do obrazka.


Dlaczego stopa bezrobocia wzrosła w lipcu 2025?

Pierwszy odruch? „O nie, gospodarka się sypie!”. Ale spokojnie – zanim zaczniemy pakować walizki i szukać pracy w Berlinie, warto wiedzieć, że ten wzrost to w dużej mierze efekt zmian w przepisach. Od lipca obowiązują nowe zasady rejestracji bezrobotnych. Już nie trzeba co miesiąc stawiać się w urzędzie pracy, żeby potwierdzić swój status. W praktyce oznacza to mniej „wypadania” ze statystyk. Do tego rejestrować mogą się teraz także rolnicy oraz osoby, które mieszkają gdzie indziej niż są zameldowane. Brzmi jak detal, ale w praktyce zrobiło to ogromną różnicę. Innymi słowy – część wzrostu bezrobocia jest pozorna, bo wynika z księgowych sztuczek, a nie faktycznego braku pracy.

To trochę jak z wagą łazienkową – zmienisz ustawienia, a nagle okazuje się, że ważysz 2 kilo więcej. Czy to znaczy, że przytyłeś? Niekoniecznie – po prostu urządzenie inaczej liczy. I tak samo teraz jest z bezrobociem.


Bezrobocie w liczbach – ilu Polaków nie ma pracy?

Nie zmienia to jednak faktu, że liczby mogą niepokoić. Na koniec lipca w urzędach pracy było zarejestrowanych 830,8 tysiąca osób. To o około 34 tysiące więcej niż miesiąc wcześniej. Jeśli więc ktoś powie: „ej, coś się pogorszyło” – to nie będzie przesadzał. Bo choć część tej zmiany to efekt przepisów, nie da się ukryć, że wzrost liczby bezrobotnych jest realny. Zwłaszcza że już w czerwcu wskaźnik poszedł w górę – i mamy dwa miesiące z rzędu z niepokojącym trendem.

Wakacje to czas, kiedy tradycyjnie więcej ludzi znajduje zajęcie. Sezon turystyczny, prace w gastronomii, budowlanka czy rolnictwo zawsze wchłaniały dodatkowe ręce do pracy. Tym razem coś się zacięło. To trochę tak, jakby na plaży w Mielnie w połowie lipca nagle zabrakło parawanów – po prostu nikt się tego nie spodziewał.


Bezrobocie w Polsce – które regiony radzą sobie najlepiej?

Jeśli spojrzymy na mapę Polski, zobaczymy dobrze znane różnice. Najniższe bezrobocie tradycyjnie notuje się w Wielkopolsce – tam stopa wynosi około 3,3%. To wynik, którego mogłoby pozazdrościć wiele krajów w Europie. Z kolei na Podkarpaciu sytuacja wygląda znacznie gorzej – tam bez pracy pozostaje aż 8,7% mieszkańców. Co ciekawe, wzrost odnotowano we wszystkich województwach, więc nie da się zrzucić winy na jedną lokalną anomalię.

To pokazuje, że rynek pracy zmaga się z czymś bardziej ogólnym. W jednych regionach problem jest ledwo zauważalny, w innych – już naprawdę bolesny. I nie chodzi tu tylko o liczby – bo dla kogoś, kto właśnie stracił etat w małym miasteczku, statystyka jest mniej ważna niż to, że musi opłacić rachunki i kredyt hipoteczny.


Które branże tracą miejsca pracy w 2025 roku?

Warto też zerknąć na różnice branżowe. Największe spadki zatrudnienia odnotowano w górnictwie, handlu i transporcie. To akurat nie dziwi – górnictwo od lat zmaga się z wahaniami i restrukturyzacją, handel reaguje na spowolnienie konsumpcji, a transport jest bardzo czuły na nastroje gospodarcze. Tam każdy przestój szybko odbija się na liczbie etatów.

Ale nie wszędzie jest źle. W energetyce i nieruchomościach, a także w gastronomii, liczba pracowników nawet wzrosła. To trochę jak w życiu – ktoś narzeka na deszcz, a ktoś inny cieszy się, że podlewa mu ogród. Różne sektory reagują inaczej, co daje nadzieję, że cała gospodarka nie wpadnie w dołek jednocześnie.


BAEL kontra dane GUS – jak naprawdę wygląda bezrobocie?

I teraz ciekawostka – jeśli spojrzymy na bezrobocie liczone według metodologii BAEL, czyli międzynarodowych badań aktywności ekonomicznej, sytuacja wygląda wręcz odwrotnie. W drugim kwartale 2025 roku bezrobocie mierzone w ten sposób spadło do 2,8%, wobec 3,4% w kwartale pierwszym. Jak to możliwe?

To trochę jak z prognozą pogody – jedna aplikacja mówi, że będzie lało, druga, że słońce. A prawda jest gdzieś pośrodku. Różne metody pokazują różne rzeczy, a my musimy nauczyć się z tego wyciągać wnioski. BAEL mówi: rynek pracy trzyma się całkiem mocno. GUS mówi: bezrobocie wzrosło. Oba podejścia mają sens – tylko pokazują inne strony tej samej monety.


Czy Polska stoi u progu kryzysu zatrudnienia?

Na szczęście nie. Warto pamiętać, że Polska wciąż ma jedne z najniższych stóp bezrobocia w całej Unii Europejskiej. Nawet jeśli wzrost w lipcu wygląda niepokojąco, to na tle Europy naprawdę wypadamy nieźle. Ale… nie możemy spoczywać na laurach. Dwa miesiące z rzędu ze wzrostem wskaźnika to coś, co wymaga obserwacji. Jeśli trend się utrzyma, jesień może być trudniejsza – a wtedy już nie wystarczy zasłaniać się zmianami w przepisach.


Podsumowanie – co oznacza wzrost bezrobocia dla Ciebie?

Co z tego wszystkiego wynika dla Ciebie? Po pierwsze, bez paniki 🙂 Wzrost do 5,4% nie oznacza, że nagle wszyscy tracą pracę. Po drugie, warto śledzić, co się dzieje w Twojej branży – bo w niektórych sektorach sytuacja faktycznie jest napięta. Po trzecie, to dobry moment, żeby przypomnieć sobie o poduszce bezpieczeństwa – tak na wszelki wypadek. Bo w finansach, jak w życiu, najlepiej jest być przygotowanym, nawet jeśli burza ominie nas szerokim łukiem.

To dobre miejsce, żeby przypomnieć, że Finansowy Front jest serwisem czysto informacyjno-edukacyjnym przedstawiającym nasze osobiste poglądy, które nie stanowią jakichkolwiek rekomendacji inwestycyjnych czy finansowych, a każdą decyzję podejmuj mając na uwadze własną, specyficzną sytuację życiową i finansową.

I pamiętaj – nawet jeśli statystyki wyglądają gorzej, Twoje finanse osobiste wciąż możesz trzymać pod kontrolą. A to jest najważniejsze. 🚀

You are currently viewing Bezrobocie w Polsce 2025 – dlaczego rośnie i co dalej?